Wstęp

Rys Historyczny

Tematy
Serie Hejnał Fotografie

Najważniejsze daty

Agnieszka urodziła się w polskiej rodzinie Wysockich 16 grudnia roku 1888, po czeskiej stronie w przysiółku Zarubek (część Ostrawy). Od dzieciństwa popadała w odmienne stany świadomości, co sprawiało że jej relacje z rówieśnikami były trudne, a kiedy jej matka ponownie wyszła za mąż, z woli ojczyma musiała wykonywać najtrudniejsze prace w domu. To sprawiło że będąc dzieckiem zamkniętym w sobie, chciała udać się do klasztoru jako miejsca modlitwy i spokoju, jednakże jej coraz bardziej rozwinięte zdolności widzenia pozazmysowego, ukazało jej zupełnie inny obraz:

" W młodych latach chodziłam chętnie do pobliskiego klasztoru, z myślą że później tam już zostanę i tam będę miała możność prawdziwej pożytecznej pracy dla bliźnich. Wyobrażałam sobie, że zakonnice i księża to anioły, a sam klasztor to raj dla duszy, bo tam nie ma zepsucia, nie ma błahych spraw ziemskich, tam tylko czyste, piękne życie. Lecz zobaczyłam coś przeciwnego. Przed niewinnymi oczami dziecka stanęła naga ohyda życia..."(1) - Agni P.


Te i inne doświadczenia sprawiły że w wieku lat 18-stu przystała do słynnej grupy czeskich spirytystów w Radvanicach, lecz po pewnym czasie popadła z nimi w konflikt, czego podstawą miały być osobiste animozje osób z grupy.

W wieku lat 21 (ok 1909) zostaje zmuszona do poślubienia jednego z kolegów swojego brata. Związek ten cechuje wiele problemów, min alkoholizm męża i przemoc, choć gwarantuje stabilizację materialną. Mają dwoje dzieci Stanisława i Anitę, a po czterech latach Agnieszka decyduje się na rozwód. W trzecim roku małżeństwa, podejmuje pierwsze próby leczenia. Po czterech latach nieszczęśliwego małżeństwa, wyprowadza się do matki, aby w 1917 roku otrzymać formalne jego unieważnienie.

W 1919 roku kiedy jej sława jako uzdrowicielki jest już ugruntowana, zostaje zaproszona do Pragi przez prezydenta Czechosłowacji Tomasa Masaryka, gdzie otrzymuje propozycję stałego pobytu na Hradczanach. Pozostaje tam przez kilka miesięcy, lecz ostatecznie w 1920 r opuszcza Czechy aby zamieszkać po drugiej stronie granicy w Polsce. Przenosi się na Śląsk Cieszyński, gdzie poznaje nauczyciela Jana Pilcha, za którego wychodzi za mąż.

W 1921 rodzi się ich pierwsza córka Janka, a rok później ukazuje się jej publikacja : "Kilka obrazków chorób umysłowych ich istota, przyczyny i sposób leczenia zaczerpnięte drogą jasnowidzenia z Rzeszy Ducha i własnego przeżycia".

Po czterech latach nakładem miesięcznika "Odrodzenie" publikuje " Życie na ziemi i w zaświecie czyli Wędrówka dusz", a w styczniu 1929 roku wydrukowany zostaje pierwszy numer miesięcznika "Hejnał" pod redakcją Jana Hadyny.

Ukazują się "Pamiętniki Jasnowidzącej z wędrówki życiowej poprzez wieki" (rok 1930), w tym czasie zostaje zakończona budowa murowanej willi "Sfinx" - miejsce to stanie się centrum redakcyjnym miesięcznika i celem licznych odwiedzin.

1932 drukarnia w Cieszynie wydaje powieść okultystyczną Agnieszki "Zmora - na tle prawdziwych przeżyć". W dwa lata później redaktor naczelny J.Hadyna wyjeżdża do Krakowa, aby zająć się wydawaniem nowego czasopisma "Lotos". Miesięcznik "Hejnał" zostaje pod kierownictwem męża Agnieszki, Jana Pilcha. W roku kolejnym pod szyldem Hejnału ukazuje się druga część powieści Zmora - "Umarli mówią".

W roku 1935 kolejne dwie publikacje "Spojrzenie w przyszłość" i "Jasnowidzenie", a w 1939r przez Marię Szpyrkówną spisane zostają wierszem luźne prognozy Agnieszki co do losów Polski, znane jako przepowiednia z Tęgoborzy. Poniżej fragment opisu, jak dość sławny tekst powstał:


"Na ten temat wywiązała się pewnego dnia, ciekawa dyskusja między moim stryjem, a wspomnianą literatką Marią Szpyrkówną, entuzjastką zagadnień metapsychicznych, należącą do kręgu "Lotosu", wpółpracowników redakcji Wiedzy Duchowej, jak również znajomych Jasnowidzącej. Bywała u niej w willi "Sfinks" wiedziona raczej ciekawością, niż względami kurtuazyjnymi. Jedna z takich wizyt i rozmów z Agnieszką P. wywołała właśnie ową dyskusje z moim stryjem, której byłem milczącym świadkiem. Chodziło o wiarygodność "przepowiedni" Jasnowidzącej, dotyczącej przyszłości Polski. Stryj przyjmował te rewelacje z rezerwą, ja z niedowierzaniem - ponieważ w pewnym sensie kłóciły się z przepowiedniami wcześniejszymi - Szpyrkówna jednak była nimi wyraźnie zafascynowana, miała je spisane w zeszycie i uważała że podanie ich do wiadomości publicznej mogłoby mieć charakter mobilizujący dla narodu.

Były tam przepowiednie o starciu swastyki (krzyża splugawionego) z pentagramem (gwiazdą sowiecką) - o czym, jak wspomniałem Agnieszka P. mówiła kilka lat wcześniej - o słowiańskim papieżu, o nowych granicach Polski, o klęsce napastników itd.
Szpyrkówna sugerowała, aby stryj wydrukował te rewelacje w najbliższym numerze "Lotosu", z jej własnym komentarzem. Ale stryj i komitet redakcyjny uznali, że te przepowiednie są zbyt fantastyczne, aby mogły znaleźć miejsce w miesięczniku, który miał ambicje bardziej poznawcze, bliższe światopoglądu Ochorowicza i Lutosławskiego oraz wybitnych naukowców związanych z pismem. Z podobną rezerwą odniósł się do sprawy Ludwik Szczepański, współredaktor "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" w Krakowie, a znajomy mojego stryja oraz Agnieszki P. Tym większe było nasze zaskoczenie, gdy "IKC" zamieścił w jednym z ostatnich przedwojennych numerów Przepowiednię z Tęgoborzy - która była niczym innym, jak wierszowaną wersją rewelacji Agnieszki P., Jasnowidzącej z Wisły - a przesłaną przez Marię Szpyrkównę redaktorowi Ludwikowi Szczepańskiemu.

W komentarzu nie podano jednak ani źródła, ani autorstwa "stylizacji", natomiast była enigmatyczna wiadomość, jakoby wierszowane strofy proroctwa podane zostały przez jakieś bliżej nie znane medium na seansie spirytystycznym u hrabiego Władysława Wielogłowskiego, w podziemnej krypcie jego pałacu w Tęgoborzy koło Nowego Sącza, we wrześniu roku 1893 (!). Ani dla mnie, ani dla stryja, ani dla Ludwika Szczepańskiego, ani dla Kazimierza Chodkiewicza nie ulegało wątpliwości, że domniemane medium z roku 1893, to Jasnowidząca z Wisły z roku 1939 - a jej rewelacje prorocze ubrała w słowa wierszowane Maria Szpyrkówna, albowiem Agnieszka P. nigdy wierszem nie pisała."(2) - Stanisław Hadyna

27 listopada 1943 Agni zostaje aresztowana wraz z mężem i córką Janiną, a 24 grudnia z Janem Pilchem przewieziona do obozu śledczego w Mysłowicach. Po przesłuchaniu Janowi zaproponowano zwolnienie, lecz postanowił pozostać z żoną. W kwietniu roku kolejnego Agnieszka trafia do obozu koncentracyjnego w Ravensbruck, a Jan do obozu w Sachsenhausen, skąd zostanie jeszcze przeniesiony do Buchenwaldu, a potem w Zwieberge. Obóz ten wyzwolili Amerykanie w kwietniu 1945.

Agnieszka Pilch zostaje rozstrzelana w jednej z ostatnich z obozowych egzekucji, według jednej wersji ma to być 21 listopad 1944, a według innej 4 stycznia 1945 w obozie Ravensbruck.

Najastarsza córka Anna wychodzi za pastora i pozostaje we Wiśle. Syn Stanisław zaraz po wojnie wyjeżdża do Anglii, a stamtąd do Brazylii. Janka początkowo pracuje jako dziennikarka w Katowicach, lecz również emigruje do Brazylii, gdzie wychodzi za mąż. Najmłodsza córka Agniszka po wyjściu za mąż, zamieszkała w Warszawie. Jan Pilch umiera w roku 1976, a willa w 1985 "Sfinks" zostaje sprzedana jednemu z mikołowskich zakładów pracy jako pensjonat. Obecnie budynek ten znajduje się w rękach prywatnych



Zamieszczone cytaty:
(1) S.Hadyna "Przez okna czasu" str 17-18.
(2) S.Hadyna "Przez okna czasu" str 66-68.

Pozostałe żródła:
Wikipedia - Agnieszka Pilchowa
www.tradycjaezoteryczna.ug.edu.pl
https://tadeuszczernik.wordpress.com