?...

Czy tak zwany 'świat niewidzialny' istnieje? Czy to tylko wybujała wyobraźnia?
Jak odnieść się do rewelacji głoszonych przez natchnionych jasnowidzących? Zdroworozsądkowy sceptycyzm, nakazuje nam daleką powściągliwość wobec takich zjawisk. A jednak na świecie niemal we wszystkich religiach, wiara w świat niewidzialnych istot, pełni rolę nader istotną wobec zastanej rzeczywistości. Czy zatem nasze ludzkie postrzeganie jest o któryś element ograniczone? Odpowiedź na to pytanie jest twierdząca i od czasów skonstruowania radia, potwierdzona przez naukę. Promieniowanie widzialne, zawiera się dla nas w wąskim przedziale 380 do 780 nm, a to zaledwie kilka procent w widmie fal elektromagnetycznych. Nieosiągalne dla naszego oka pozostają fale radiowe, mikrofale, podczerwień, ultrafiolet, promieniowanie rentgenowskie czy gamma. Pomimo to ten niesamowity narząd, jakim jest ludzki wzrok pozwala nam nadal rozróżniać w przybliżeniu 10 milionów kolorów. Możemy się więc zastanawiać, gdzie i w jakich barwach skryły sie pozostałe elementy 'nieobserwowanej' rzeczywistości? Czy jednak przeciętny człowiek musi widzieć wszystko, aby też zarazem wiedzieć wszystko? I tutaj chyba wielu z nas zaprzeczy. Zazwyczaj każdy z nas ma sporo problemów z ogarnięciem własnej egzystencji, a co dopiero rozprawiać o milionach, miliardach hipotetycznych możliwości. A jednak przecież lubimy filozofować, gdybać i przewidywać w najprostszych nawet sprawach. Każdy z nas szczyci się własnym zdaniem i jest głęboko przekonany o prawdziwości swoich racji. Osobisty system wierzeń chowamy głęboko i raczej niechętnie ujawniamy te poglądy, które mogłyby spotkać się z zażartą krytyką ze strony otoczenia. Chowamy więc głęboko, myśli natrętne i pełne nadziei zarazem. Że nie jesteśmy tu sami, że na innych planetach gdzieś też istnieje życie, że ci którzy umarli żyją gdzieś w innym wymiarze i że my sami, być może nie rozpłyniemy się niczym skroplona para w wyschniętym środowisku.

Systemy religijne wydatnie nam w tej kwestii pomagają, dobre i złe duchy mają ponoć ochraniać lub zwodzić człowieka. Po śmierci ciała na każdego oczekuje sąd i oczywiście adekwatna kara lub nagroda. Będzie można obejrzeć również swoje dokonania, z zupełnie nowej perspektywy. W świecie ducha wybrańcom, którzy pomyślnie przeszli kolejne etapy, dostępna będzie zgromadzona dotychczas wiedza z niezliczonych dziedzin, czas a szczególnie przestrzeń przestaną być ograniczeniem. Nasi prześladowcy znajdą się oczywiście w opałach, a mądrość Stwórcy być może pozwoli nawróconym grzesznikom odkupić swoje niegodne postępki. Przy tak skomasowanym wysiłku w kierunku powszechnego dobra, hipotetyczne zło musi kiedyś zostać pokonane, cokolwiek by to znaczyło...
Pisząc te zdania, już sama ledwo w nie wierzę i nieznacznie uśmiecham się do siebie. Przecież każdy z nas wie jak wygląda rzeczywistość. Rodzimy się z kompletnym zanikiem pamięci, nieświadomi początku z jakiego przybywamy, ani miejsca w którym przyjdzie nam żyć. Nie zdajemy sobie zupełnie sprawy z intrygujących tajemnic, ani gorzkich pułapek z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć. Staramy więc się z całych sił przebrnąć przez ten proces dojrzewania, nierzadko poświęcając swój młodzieńczy entuzjazm, w zamian zostając już na wstępie ograbionym ze złudzeń. Świat ziemski jawi się większości z ludzi, jako ocean niegodziwości z dość ubogim archipelagiem dobrej woli.
Trudno jest nam więc marzyć że gdzieś istnieje ten inny świat, a sprawiedliwość nie jest frazesem z kampanii telewizyjnej. Kiedy już pogrążymy się we własnych myślach i pozwolimy sobie oddzielić się od szorstkiej rzeczywistości, wiara w świat pozazmysłowy, boską pomoc i głęboki sens osobistych przeżyć nieoczekiwanie rozbłyska w przedziale fal elektromagnetycznych, jakich nasze oko nie potrafi jeszcze dostrzec.

Doniesienia o przeżyciach duchowych towarzyszą ludzkości odkąd ta istnieje i procesu tego wcale nie zachamował rozwój nowoczesnej techniki. Nieoczekiwanie otrzymaliśmy nowe, bardzo sprawne narzędzia porozumieania się na odległość i propagowania wybranych treści. Niegdysiejsze zapotrzebowanie na szamana, księdza czy klasztornego schronienia również ewoluowało z czasem, dostosowując się do bierzących problemów które to nadal frapują część ludzkości. Modna w erze New Age literatura opisująca przeżycia śmierci klinicznej, obecnie przeobraziła się w ogólnodostępne filmy z całego świata z podkładem audio-video, tłumaczeniem na kilkanaście języków oraz lektorem. Jak widać, postęp techniki wcale nie zatrzymał tego trendu, raczej zwiększył dostęp i różnorodność wybranych treści. Okazuje się że osób interesujących się zjawiskami pozazmysłowymi jest spora liczba i nie są wcale wyobcowaną częścią społeczeństwa. Udostępnione w powszechnej globalnej sieci, mając na celu przekazanie swojej wiedzy, od pewnego czasu cieszą się stałym poparciem jej użytkowników. Baza programów edukacyjnych, relacji z podróży, analiz wydarzeń, prognoz na przyszłość, podpowiedzi, poradników, czy relacji ze spotkań, nadal się powiększa i jak widać proces ten, wcale nie zwalnia tempa. Chciałabym aby i tutaj, znalazł swoje przytulne miejsce, kącik opowieści z dziedziny 'niesamowite'. Ten ogólnoświatowy nurt wymainy informacji, początkowo opanowany przez tematycznych pasjonatów, obecnie przeżywa bardzo budujący wkład osób z tytułami naukowymi. Na kanałach video coraz częściej wypowiadają się pracownicy naukowi, historycy, dziennikarze, politycy, lekarze i filantropi.

Nie jest zatem zaskoczeniem że tematem ezoteryki, szczególnie dwudziestolecia międzywojennego zajmują się także nasi rodzimi badacze naukowi. Nakładem wydawnictwa Uniwersytetu Gdańskiego ukazała się praca Moniki Rzeczyckiej i Izabeli Trzcińskiej pt: "Polskie tradycje ezoteryczne 1890 - 1939" przedstawiająca spektrum polskich jasnowidzów na przełomie wieku, do czasu II wojny światowej. Dostępna w formie elektronicznej jest szczegółowym źródłem wiedzy, o najważniejszych postaciach nurtów mistycznych w Polsce. W pracy tej także i Agnieszka Pilchowa, znalazła swoje zasłużone miejsce. A ponieważ liczba stron takiego dokumentu nie jest nieograniczona, tak oto powstał pomysł na założenie internetowego archiwum z wybraną treścią której Agni będzie główną postacią. To właśnie wertując niezliczone publikacje internetowe dowiedziałam się, że w naszej historii jasnowidzów mamy tak wybitną postać. Większa część osób kojarzy zapewne ks. Cz. Klimuszkę czy może nawet inż. Stefana Ossowieckiego, ze względu na wykonane przez niego eksperymenty, a opisane w książce "Świat mojego ducha i wizje przyszłości". Lecz o Agni P. historia jakby zamilkła na wiele lat po jej odejściu. Czy to dlatego że była zwyczajną kobietą, bez tytułów społeczno-naukowych i nieco rzadziej widywaną na arystokratycznych salonach? Czy jej historia jest zbyt niesamowita, aby w całością ją zaakceptować? Czy wpływ na odium milczenia, miał jej zaciekły antysemityzm, niestety w jej czasach narastający w publicznym obiegu informacji. Dzisiaj nie potrafię odpowiedzieć na te pytania. Na szczęście Agnieszka, pozostawiła nam w spadku bogatą spuścizną w formie tekstów opublikowanych w miesięczniku Hejnał, a także kilku niezależnie wydanych książkach. Może więc ona, dziś po niemalże stu latach opowiedzieć własnymi słowami o niewidzialnej rzeczywistości, tak jak ją sama postrzegała od wczesnego dzieciństwa niemalże aż do śmierci.

Przytaczając jej teksty, postaram się ograniczać komentarz, lecz ostrzegam wątpiących oraz niewtajemniczonych, że będzie to podróż w dokładnie wyżej przytoczony świat dobrych i złych duchów, dziwnych stworzeń, oraz całkiem ludzkich emocji. Szczególnie o działaniu karmy na życie obecne, o poprzednich i kolejnych wcieleniach a także wpływie naszych uczynków na nie. O nieograniczonych możliwościach oglądania przeszłości jak i przyszłości w przestrzeni pozbawionej materialnych barier. Również o karze jaka spada na ludzkość nawet po wielu latach, jak i radości uzdrowienia oraz mocy modlitwy. Wreszcie o silnej wierze chrześcijańskiej, odkupieniu win, o ziołolecznictwie i życiu codziennym na wzgórzu Jarzębatej w Wiśle.

Czytając te opisy można wierzyć lub nie, lecz trudno pozostać obojętnym, gdyż świat Agni niepostrzeżenie łączy egzotyczne teorie wschodu, zapewnienie o reinkarnacji i głęboki mistycyzm chrześcijański. I chociaż dla lokalnego kleryka, jej osoba jawiła się niewątpliwie jako wielce podejrzana, to dla dzisiejszych wątpiących (a nadal poszukujących), temat ten może być tym bardziej intrygujący. Poszerza bowiem spojrzenie na świat ducha, o te elementy które w własnej rodzimej religii są nieco zepchnięte na margines, jako niewygodna wątpliwość nie dająca się ani obalić, ani potwierdzić. Na szczęście Agnieszka takich dylematów nie ma i wielokrotnie powtarza niemalże te same elementy swoich założeniach. Czytając te dość przystępne opisy, zastanawiam się jak to jest możliwe? Czy może ten natchniony optymizm, ma i swoje negatywne strony? Zapewne tak, ale zanim zechcemy potępić lub pochwalić czyjąś twórczość, należałoby się z nią najpierw zapoznać. Do czego wszystkich zainteresowanych zachęcam.



Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego
pod redakcją Moniki Rzeczyckiej i Izabeli Trzcińskiej
Polskie tradycje ezoteryczne 1890-1939. Teozofia i antropozofia Tom 1.
Polskie tradycje ezoteryczne 1890-1939. Formacje ludzie idee Tom 2.
Edycja specjalna serii światło i ciemność

.